Powrót z zaświatów

0

Ostatnio mało mnie było wszędzie, mało pisałem, mało byłam na FB, zaniedbałem bloga, a o YT nie wspomnę…

Wszystko wynika z faktu, Ĺźe się przeprowadzałem do stolicy. Ciężkie chwile mam za sobą więc trzeba zakasać rękawy i trochę po pieścić swoich czytelnikĂłw tam gdzie lubicie 😉

Mam sporo tematów które chcę na blogu poruszyć i dużo nowych pomysłów. Każdy pomysł na tekst zapisywałem i przyznam, że jest tego sporo. Zatem można się spodziewać dużo i mocno.

KaĹźdy ma takie chwile, Ĺźe umiera.

Wielokrotnie umieramy w swoim życiu, umieramy a potem otrzepujemy się z kurzu i nabieramy nowej energii. Od narodzin do śmierci mamy jakieś 31 tysięcy dni. Każdy jest inny każdy można wykorzystać na działanie. Jedni popadają w pętlę i przez większość czasu ich życie składa się z pracy, domu, jedzenia i spania. Bez większych potrzeb. Czemu? Bo do takiego życia przyzwyczaili ich rodzice. Bo taki schemat jest bezpieczny. Ale czy to jest szczęśliwe życie?

Szczęście to, to co kochamy robić otaczając się osobami które pomogą przywrócić tętno gdy je tracimy, albo dadzą po głowie gdy zbyt szybko się unosimy.

Gdy nie pisałem, po jakimś czasie znajomi zaczęli pytać, kiedy następna notka? Czemu nie piszesz? Co się dzieje? Nie mamy co czytać. To dawało mi energię i wiarę w to co robię. Jestem komuś potrzebny, ale nie napiszę, myślałem bo muszę mieć w głowie to co mam mieć, czyli ten pewien rodzaj komfortu. Musi mi to dawać prawdziwe szczęście. Takie trochę wypalenie, zdarza się najlepszym więc nic w tym dziwnego.

Zmiany są dobre bo zmuszają nas do radzenia sobie w nowej sytuacji. Zmiany jakie teraz wszyscy zobaczą będą dobre, ba! Będą niesamowite i to mnie jara najbardziej 🙂

Share.

About Author