Nie rĂłb listy na 2015 r.

0

Wiecie o czym będzie ten post. Żeby postanowienia zrobić, albo żeby zmienić coś w swoim życiu. Co z tego… I tak nie dacie rady schudnąć. Kac pierwszego stycznia nie będzie ostatnim w 2015 r. Bo macie za słabą psychikę żeby wyrzec się alkoholu. Nie poprosicie o podwyżkę bo i tak boicie się szefa, aż w końcu nie powiecie komuś o swoich uczuciach bo lepiej jest zaciskać zęby, bo nie wypada być szczerym.

Prawda jest taka, że wszystkie granice jakie macie przed zmianą swojego życia zaczynają się w waszej głowie. Ja zrobiłem te postanowienia rok temu, było ich 9. Dziś jestem szczęśliwy, bo wypełniłem 7. To niezły wynik zważywszy na to, że pobiłem te 7 postanowień na głowę. Droga do kilku z nich stała się nie wyzwaniem a częścią stylu życia. Najlepszym przykładem jest moja waga. na kartce napisałem sobie że chcę schudnąć 10 kg. W myślach powtarzałem sobie „dam radę, przez cały rok to jakoś się uda”. Po dziewięciu miesiącach byłem lżejszy o 17 kg. po kolejnych dwóch o kolejne 3 kilo.  (Tak, jak skończę modelować swoje ciało to powstanie o tym wpis, bo zaczynając miałem przed oczami taką pozycję na blogu). Zrobiłem sobie zdjęcia w samych gaciach w dniu startu, potem robiłem kolejne, co 7 dni. Wystarczyło mieć cel, i wyobrazić sobie siebie za kilka lat uśmiechniętego i dumnego ze swojego życia.

Kolejnym celem było skończenie licencjatu. Udało się. W sumie to się nie udało tylko było to pewne, wszystko zrobiłem sam i wiedziałem co robię. Pisałem o opiniotwórczości w blogosferze na przykładzie różnych blogerów a głównie Kominka… Połączyłem to co uwielbiam z tym co muszę zrobić. Doprowadziłem to tego, że spotkałem się właśnie z Tomczykiem a ten, udzielił mi wywiadu. Było to super dla pracy i dla mnie samego, bo poznałem mega inspirującą osobę.

Potem był szereg szans i spotkań związanych z YouTube. Począwszy od Pracy marzeń i konkursu na testera smaków, poprzez zlot YT i casting do hop coli we Wrocławiu. Praca marzeń nauczyła mnie większej pewności siebie i tego jak rozmawiać z ludźmi od których dużo zależy. Mimo, że nie wygrałem to bogatszy o doświadczenia i wsparcie znajomych jestem dumny z tego, że się na to porwałem i drugi raz podszedłbym do sprawy inaczej. Kto wie, może jeszcze kiedyś…
Zlot Youtube to też fajna wyprawa chodź wyniosłem z niej najmniej może to, że są równi i równiejsi.
Casting we Wrocławiu to najlepsze z tego wszystkiego. Poznałem świetnych ludzi, mnóstwo pomysłów na kanały, na YT i ciekawe podejścia do sprawy popularności i promocji. Poznałem czołówkę polskiego jutuba przez to, że jechałem 500 km. w jedną stronę chciałem skorzystać ile się da. To właśnie dlatego, że pogadałem z profesjonalistami zaprzestałem nagrywania filmów. Czemu? Żeby nie spieprzyć. Chcę żeby produkcje które będę robił, (w sumie już niedługo) były majstersztykiem!

Chcę podejść do sprawy profesjonalnie na ile się da.

Wiele dobrego się wydarzyło w 2014, były też upadki, ale mistrza poznaje się po tym jak wstaje, a nie ile razy wygrywa.

Rada ode mnie, nie róbcie listy postanowień jeśli nie chcecie zmian. Zmiany są dobre i jeśli nie próbujesz to nic nie osiągniesz. Większość z Was, jak nie wszyscy nic nie zrobi ze swoim życiem, za rok spotkamy się w tym miejscu i powiecie „znowu mu się udało, zazdroszczę”.

Share.

About Author