„Jak Ĺźyć?” – Demony przeszłości

2

Lubisz gadać o swojej byłej? Lub o byłym swoje obecnej? A może porównujesz się z ex swojego teraźniejszego partnera. A może myślisz o tym co kiedyś było lepsze, a dziś jest takie jakie jest? Jeśli lubisz, to znaczy, że nic się w Twoim życiu nie zmieniło.

Kiedy ostatniego dnia stycznia tego roku postanowiłem zmienić swój wizerunek, zaufałem sobie samemu. Pomyślałem, że to co zrobię ze sobą będzie dobre. Patrząc w lustro dziś widzę siebie, niestety wtedy byłem kimś innym. Całe życie starałem się być sobą, niestety bycie sobą nie jest w normie. Ale czy zależy mi na tym by być normalnym? Bycie w normie jest w brew naszej osobowości bo każdy chce czegoś innego i nie ma dwóch takich samych osób.

Najważniejszym punktem tego by być szczęśliwym jest to, że przestałem myśleć o tym co było kiedyś. Jak było fajnie na jakichś wakacjach, jak dobrze się bawiłem na imprezie, a jak fajnie się rzygało… STOP. 
Dotarło do mojego pustego łba, że moje życie może być takie jakie ja chcę by było. Tamto to wspomnienie, dobre albo złe, nieważne. Teraz trzeba popatrzeć w przód i zrobić by dobrze było mi dziś jutro i przez resztę życia. Tamtego nie przeżyje jeszcze raz.
Na przeszkodzie stoi mi tylko normalność, przejmowanie się co ludzie powiedzą i jeśli mi nie wyjdzie to będę oceniony pochopnie. STOP.
Czemu mam się przejmować co ludzie mówią? Wystarczy mi to co powiedzą Ci na których mi zależy. Resztę pozdrawiam soczystym spierdalaj. Normalność? Jeśli będę szary to nigdy nie zrobię tego co chcę. Oceniany jestem całe życie więc raczej nie robi to na mnie wrażenia.

Każdy boi się tego co jest nowe i nieznane. Tylko, że jeśli nie zaryzykujesz to nigdy nie wygrasz. Obawy przed zmianą w życiu też są normalne, zmiana miejsca zamieszkania, nowy partner, nowa szkoła itp. Tylko, że jeśli naprawdę chcesz mieszkać gdzie indziej, jeśli naprawdę kochasz, albo wiesz, że w tej szkole nauczysz się więcej to zrób to. Tylko przyszłość zależy od Ciebie. Wiele razy jakiś demon przeszłości będzie chciał mieszać w twoim życiu. Taka jest ich rola. Ale wiedz, że jak ulegniesz na moment to przegrywasz życie. I cała praca nad Twoim szczęściem się spierdoli. Znowu minie jakiś czas. Może dzień, może rok. Aż zacznie Ci na sobie zależeć.

Modelowanie ludzi sukcesu jest dobrą nauką w odnoszeniu sukcesów. Każdy ma kogoś komu zazdrości jakości życia. Popatrz na tą osobę, popatrz co robi by zarabiać więcej, by mieć lepsze oceny, jak pracuje nad swoim wizerunkiem. Nosząc dres prawdopodobnie nie dostaniesz pracy w banku, z kolei w pantoflach lub na szpilkach nie przebiegniesz maratonu. Czasami wystarczy sposób myślenia spojrzenie na tą samą sprawę inaczej. Ktoś może nas zmotywować, popchnąć, dać kopa, ale potem od nas wszystko zależy. Nie możemy wymagać od kogoś innego póki sami nie wymagamy od siebie.

Zmiany są dobre, bez nich nie zrobisz kroku do przodu. Wprowadzaj je stopniowo postanów, że będziesz się częściej uśmiechać, mniej pić albo przeczytasz jedną książkę więcej. Nie pytaj mnie czy efekt przyjdzie za tydzień czy za dwa… Pomyśl o tym w skali roku albo dwóch. I najważniejsze, zmiany są dla nas a nie dla kogoś.

 

Tak. Zdjęcie z listopada  zeszłego roku.

Share.

About Author

  • Krysia

    Ciekawa jestem co się działo w Twojej przeszłości opisujesz to często jakbyś ledwo co (przepraszam za wyraĹźenie) wyczołgał się ” z gĂłwna”. Czy rzeczywiście tak było? Czy to tylko kwestia surowej oceny? Czy masz pewność, Ĺźe nie tęsknisz za tym co było? ( w końcu nawiązujesz do przeszłości i całkiem moĹźliwe, Ĺźe nie robiłbyś tego co teraz gdyby nie jakieś tam zdarzenia). Mam za to takie zasadnicze pytanie : Czy na pewno robisz krok do przodu czy tylko tak Ci się wydaje? MoĹźe od czegoś uciekasz?

    • Bardzo dobre pytanie. Czy robię krok do przodu? Jeśli mam niesamowitą chęć bycia lepszą wersją siebie, to chyba odpowiedĹş jest jasna. Człowiek musi dojrzeć, czasem ktoś nas inspiruje by dorastać nam się chciało. Uciekaniem nie nazwałbym chęci bycia szczęśliwym, czasem trzeba zerwać niektĂłre kontakty, bo po co otaczać się ludĹşmi przez ktĂłrych nie robię postępu albo chociaĹź nie mam w nich oparcia. A co do gĂłwna, hmm kaĹźdy się z jakiegoś wygrzebał i w niejedno wpadnie. Walka toczy się cały czas.