Jak wynająć mieszkanie w Warszawie

0

…i nie tylko w Warszawie.

Jako, że niedawno przechodziłem przez dramat szukania mieszkania, postanowiłem podzielić się nie tylko moimi spostrzeżeniami w tym temacie.

Do tej pory wyjazdy w stolicy miałem raczej krótkookresowe, zatem znalezienie względnie dobrego hotelu to nic w porówaniu z szukaniem miejsca które ma stwarzać chociaż pozory domu. Domem nigdy nie będzie bo dom to nie tylko ściany ale i emocje. Chociaż „stancja” domem może się z czasem stać. To już zależy od nas. Dobra bez zbędnego pierdolenia, do dzieła!

Po pierwsze

Trzeba określić sobie jaką funkcję ma to miejsce spełniać. Czy ma być doskonałe komunikacyjne, ciche, w centrum czy na obrzeżach. To zasadnicza sprawa bo jeśli szukamy czegoś nie koniecznie w centrum to chociaż przydałby się jakiś sklep niedaleko. Jeśli natomiast liczy się tylko lokalizacja bo wychodzisz do roboty o 5 a wracasz o 18, to faktycznie możesz zainwestować w stopery do uszu. Czasem jednak lepiej mieć dalej ale mieć spokój.

Po drugie

Ładne czy chata drwala?

Do stolicy ze swojego rodzinnego domu mam ok 250 km. Nie mogłem sobie pozwolić żeby jechać i oglądać każdą ciekawszą ofertę. Mocno doceniłem wtedy, że zdjęcia w internecie są najważniejsze. Jak ktoś nie daje zdjęć to albo masz kibel za kotarą w pokoju albo bez kotary. Wstyd nawet dziwkę przyprowadzić.  Raz się naciąłem i podziękowałem za ruderę, gdzie było słychać jak sąsiad leje żonę w 16m2.

Po trzecie

Określ swój budżet.

Wiadomo, że jeśli czytasz ten tekst to masz kasę na start. Nie spodziewaj się luksusu za 700 zł. Nie mówię, że nie znajdziesz, ale to wątpliwe. Ja sobie trochę oszczędzałem i wyjazd był przemyślany dużo wcześniej. No chyba, że masz sponsora wtedy szukaj willi. Od kasy zależy czy będzie tanio, ładnie i z widokiem na Wisłę.

Po czwarte

SiedĹş w necie.

Ja szukałem w olx.pl i gumtree.pl. Spore bazy z mieszkaniami do wynajęcia dużo ofert i codziennie są nowe. Jeśli ogłoszenie ma ponad 150 wyświetleń to na 90% jest już nie aktualne. Odpalaj czajnik, zasyp kawę, kup energy power ultra mocnego drinka z biedronki za 1.19 zł albo wciągnij kreskę. Musisz być na bieżąco, klawisz F5 ma prosić o litość.

Po piąte

Agencje nieruchomości

To rozwiązanie dla leniwych albo dla tych co mają kasę żeby zapłacić jeszcze dla agencji. Biorą prowizję przy podpisaniu umowy. Często nie małą

Gdy widzisz coś takiego: MIESZKANIE ZA 800 zł ŚRÓDMIEŚCIE + LICZNIKI.

To wiedz, że coś się dzieje. Dzwonisz bo jesteś napalony jak gimnazjalista na widok licealistki. Często nie możesz się dodzwonić. Ale w końcu udaje Ci się. Z rozmowy wynika że masz najpierw zapłacić ze dwie stówki a potem będą ci szukać mieszkania, ale ty chcesz dokładnie to piękne na zdjęciach z ogłoszenia. Nic z tego. Nie można obejrzeć zanim nie zapłacisz. Hmm. Znalazłem dziesiątki artykułów które mówił o oszustach tego rodzaju. Odpuść. Chodź sam jestem ciekaw czy ktoś korzystał z tego rodzaju Agencji Krzak. (Jak tak to dajcie znać w komentarzu). 

Moje doświadczenie z agencją było takie, że przyszła agentka pokazała mieszkanie i powiedziała o tym że jak wynajmę to oni biorą prowizję.
Wydaje mi się to w porządku.
Jak decydujecie się na agencję to weźcie taką która działa nie od wczoraj, ma jakąś tradycję, sukcesy i pozytywne opinie poprzednich klientów.

Po szĂłste

Doradca

Weźcie ze sobą kogoś kto już wynajmował, albo kto będzie miał chłodny umysł żeby rozmawiać jak wam zapcha się pysk z zachwytu. Ja wziąłem i nie żałuję bo jak wiadomo damskie oczy dostrzegą więcej szczegółów niż facet który jest pod wrażeniem odległości łóżka od lodówki.

Po siódme 

Znalezione!

Zanim zaczniecie myśleć o tym ile wódki kupić na parapetówkę. Musicie zapytać o fundamentalne sprawy:

  • Czy człowiek od ktĂłrego wynajmujecie jest właścicielem. Niech pokaĹźe akt notarialny i swĂłj dowĂłd. To podstawowa sprawa.
  • Wysokość rachunkĂłw, to waĹźne bo dotyczy waszej kieszeni. Najlepiej niech właściciel pokaĹźe wam ostatnie rachunki.
  • Umowa powinna być jasna i klarowna. Jak czegoś nie rozumiecie to pytajcie, pytajcie, pytajcie.

Sama rozmowa z właścicielem to pewnego rodzaju casting. Trzeba zrobić dobre wrażenie bo to właściciel jest tu szefem i wpuszcza was do swojego domu. Zawsze pytają co będziesz robić, skąd jesteś i czy masz pracę albo rodziców którzy oboje pracowali w kopalni i mają teraz emerytury po 5 kafli.

Jeśli o czymś zapomniałem to dajcie znać w komentarzu.

Share.

About Author