Czemu bloger przestaje pisać?

0

Są takie wariackie pomysły jak założenie bloga. Potem jest wpis z cyklu „to jest mój blog i będę tu pisać”. Następny etap to zamknięcie bloga, ewentualnie ze dwa wpisy o niczym. To scenariusz większości blogerów w Polsce, nie mam nic przeciwko, bo każdy może spróbować. Co jest jednak takiego, że bloger pisze sobie pisze, statystyki idą do góry, wszystko się zgadza i raptem bach! Wpisów nie ma. Umarł? Komornik? A może ukradli mu hasło? Nie. Najczęściej bloger złapał chandrę i inne sprawy zajęły mu głowę.

Wpływ otoczenia

„Co Ty tam będziesz pisał? Blogerów jak psów i każdy o tym samym” Ja na szczęście nie miałem takich problemów, bo za bardzo nie zwracałem uwagi na to, co mówią inni. Chciałem pisać, więc pisałem. Takie gadanie nawet ciężko krytyką nazwać, tylko próbą zniechęcenia.

Krytyka

„Nie znasz się” „gówno” itp. Hejterzy i inne takie zwierzęta, walą nawet nie wiesz kiedy. Po co robią taki syf? Bo też by chcieli, ale się boją zacząć, a w naszym sfrustrowanym świecie hejterów jest mnóstwo i zawsze tylu ich będzie.

Nudzi się.

To słaba sprawa, ale jak dopada nas brak weny najlepiej odejść od monitora wziąć aparat i iść w świat. Nawet jak żadne zdjęcie nie wyjdzie, to prędzej znajdziemy temat na ciekawy wpis. Mimo tego, że bloger to internetowe stworzenie, to nie tylko internet jest miejscem do inspiracji. Blogerzy wywodzą się trochę od dziennikarstwa, zatem można spojrzeć na sprawę w ten sposób. Jest kilka metod, aby nam się zachciało. Zmiana wyglądu, dodanie kategorii czy zerknięcie na statystyki, to jest metoda na ukierunkowanie myślenia o blogu. Zwracamy wtedy uwagę na teksty, które w ostatnim czasie były kozackie.

Gdy nie pisałem na blogu przez prawie dwa miesiące to nie tak, że nic nie robiłem. Miałem pilniejsze rzeczy do robienia. Niestety tak też bywa, ale jeśli przechodzi się rewolucję w życiu trzeba wszystko tak poukładać, żeby grało.

Share.