BFMV Warszawa – Relacja

0

Moja dusza zawsze lubiła mocne brzmienia. Jest to dla mnie odskocznia od codzienności, mogę się wyĹźyć, wyszaleć, wykrzyczeń i generalnie podpalić wewnętrznie. Tak teĹź było i tym razem. Do Warszawy pojechałem z kumplem. Podróş do stolicy zajęła nam prawie 4 godziny (spory ruch). W tym miejscu musze pochwalić kondycję drĂłg, (nie wierzę, Ĺźe to piszę), lecz naprawdę dało się przycisnąć 🙂

IMG_0965

Bulleci grają właśnie trasę, co dzień inne miasto w innym kraju. O takim życiu kiedyś marzyłem, żeby jeździć wielkim autobusem z

Bullet For My Valentine, to zespół gdzie dominują dynamiczne i agresywne riffy gitarowe, a zarazem melodyczność całych utworów sprawia, że ogólny odbiór jest, co najmniej znośny dla kogoś, kto słucha tej kapeli pierwszy raz. Ja właśnie za energie i agresje ich kocham. Energia porównywalna z tą, która emanuje z Papa Roach. Tyko trochę ciężej.gromadą kumpli z zespołu, grać, co dzień w innym miejscu, mieć fanów i karmić ich swoją pasją. Sądzę, że każdy kiedyś miał okres w swoim życiu, że by stać na scenie jak gwiazdy, na które my patrzymy.

Bardzo ważne w każdym koncercie jest miejsce. Tym razem klub stodoła w Warszawie. Lubię kluby tego rodzaju mogę go porównać z Poznańskim Eskulapem, tylko zdecydowanie większe. Miejsca starczy na tych, którzy lubią ocierać się o spocone ciała pod sceną, na tych, co wolą obijać się o siebie i tych, co przyszli postać i popatrzeć. Ja byłem we wszystkich miejscach wszystkiego trzeba spróbować. I po nosić dziewczyny, które ciągle ktoś wrzucał mina głowę i ręce. Tak tam sobie pływały w ludziach. Publiczność dała radę! Dużo lepiej niż na koncercie Nickelback.

Repertuar BFMV ma się, czym pochwalić. Poniżej set lista:

  1. Raising Hell 
  2. Scream Aim Fire 
  3. Your Betrayal 
  4. All These Things I Hate (Revolve Around Me) 
  5. 4 Words (To Choke Upon) 
  6. Temper Temper 
  7. The Last Fight 
  8. Bittersweet Memories 
  9. Padge Solo 
  10. Dirty Little Secret 
  11. Hand of Blood / Room 409 / Hearts Burst into Fire / Begging for Mercy / Riot 
  12. Waking the Demon 
  13. Pleasure and Pain 
  14. Ace of Spades (MotÜrhead cover)
  15. Tears Don’t Fall

Podsumowując tę relację, to było warto. Jako że jechałem samochodem nie zaliczę tego do mega wypraw, czy do mega przygód. Może następnym razem inaczej to zorganizuję. Poznałem kilka ciekawych osób, i jestem bogatszy o nowe muzyczne doświadczenie. Nie zawiodłem się. Było Warto!

Inne moje koncertowe relacje koncertowe:

http://karavek.pl/nickelback-relacja/

http://karavek.pl/31-godzin-relacja-wyprawy-na-papa-roach/

Share.

About Author