A jeśli twoje życie to film?

0

Jestem pewien, że większość z Was widział film „The Truman Show”. Jestem przekonany natomiast o tym, że po obejrzeniu tego dzieła sztuki zadaliście sobie pytanie. A co jeśli jestem jak Trumanem?

Dla tych bez telewizora streszczam. Jest to historia gościa, który od urodzenia mieszka w jednym mieście, nigdy nie wyjeżdżał. Ma radosne usposobienia, rzadko się złości, nie ma większych problemów. Najlepsze jest to, że ma miliony fanów, lecz o tym nie wie. Jest dzieckiem, które dorastało na największym planie filmowym na świecie, jako nieświadoma gwiazda. Jego życie jest codziennie śledzone przez 5000 kamer, a wszyscy otaczający ludzie to aktorzy.

Program reżyserowany jest przez jednego gościa, któremu można nadać cechy Boga, ponieważ decyduje o tym, co się z stanie z Trumanem. Reguluje pogodę i to jak zagrają inni aktorzy.
Pewnego dnia, spada dla Trumana na głowę taka lampka i prawie go zabija.

28truman-600

Bystry zaczyna coś podejrzewać, aż w końcu odkrywa prawdę.

Jest to niewątpliwie jeden z moich ulubionych filmów, bo raz, że Jim Carrey, a dwa, że tematyka jest wręcz absurdalna i dlatego tak ciekawa.

Oglądałem ten film dawno temu, nie jest to ścieżynka. Za pierwszym razem, gdy to widziałem poszedłem do łazienki i ściągnąłem lustro, bo myślałem, że tak jak w filmie jest tam ukryta kamera rejestrująca wszystko. Na moje nieszczęście nie było jej tam i musze sam sobie wymyśleć sposób na sławę.

Robienie sobie z życia filmu weszło na stałe do popkultury. Najpierw zamykali ludzi w domu „Wielkiego Brata”, potem Wiśniewski wsadził kamery do swojego życia (tak, on kiedyś sławny był). Teraz mamy Natalię Siwiec, która kapie się z koleżanką pod prysznicem i lata z cyckami na wierzchu. Zrobili sobie film. Sprzedaje się prywatność w taki sposób żeby trzepać kapustę a lud tępo patrzy na to, jakim papierem się podciera, ich ulubiona modelka.

Truman-boat

Jeśli twoje życie to film?

Już dawno nim jest, może to niekoniecznie film, ale sens w pewnym znaczeniu jest zachowany, bo jeśli wiadomo o tobie wszystko przez Facebooka, na Instagrama, co dzień dodajesz fotkę, YouTube i Spotify znają i udostępniają Twój gust muzyczny, to, jakie tajemnice masz dla siebie. Wiem natomiast, że tylko idiota pisze o rzeczach mocno osobistych publicznie. Tak, są tacy.

Czasem, gdy przytłacza mnie ta wymuszana inwigilacja to mam ochotę powiedzieć ja wysiadam i ukłonić się jak Truman. Lecz wiem, że jest za późno, takie czasy. Pozostaje mi luksus, że Ja jestem reżyserem tego swojego filmu akcji. Ty też!

Od nas samych będzie zależało czy to będzie dramat, komedia czy akcja.

goodafternoon

Share.

About Author